Rower na wiosnę – bazowe naprawy oraz wymiana koła

Posiadanie zdolności tak zwanych technicznych oraz związanej z tym zręczności wykonywania wielu niezwykle różnorodnych, drobnych napraw i usuwania nieoczekiwanych usterek, jakie nas dotykają w trakcie naszego powszedniego funkcjonowania jest kwestią nader przydatną. A w głównej mierze pożyteczną, albowiem dzięki temu oszczędzamy nierzadko wielkie ilości czasu oraz pieniędzy.

A nawet i nerwów, jakie tracimy, gdy na przykład nieoczekiwana awaria w środku nocy instalacji elektrycznej powoduje, iż przestaje u nas wszystko działać, a my nic nie możemy z tym zrobić do rana, a nawet dłużej, zanim uda się wezwać należytych specjalistów lub też sprawić propozycję na samochody dla dzieci. A czasem przecież tego typu awaria to niezmiernie prosta kwestia do naprawienia, jak na przykład wymiana bezpiecznika, czy znalezienie miejsca, gdzie jest tzw. przebicie prądu. Tak samo jest z rzeczami, jakie używamy.

Należałoby potrafić robić co poniektóre rzeczy na przykład przy posiadanym rowerze, jeżeli tylko w szeregu przypadków go użytkujemy. Nie wiemy bowiem, kiedy tak właściwie może nadejść chwila, że coś niespodziewanie ulegnie awarii i lepszym rozwiązaniem będzie samodzielna naprawa, zamiast wożenia oprzyrządowania do szczególnego warsztatu.

Na przykład istotne jest wiedzieć jak oraz kiedy tak właściwie zmienić koło w rowerze? Z pewnością nie jest to najprostsza z czynności. Nad zmianą koła musimy się zastanowić w głównej mierze w owym czasie, kiedy podczas jazdy odczuwamy, że w tylnej piaście nie wszystko pracuje tak jak niegdyś.

Kiedy słyszymy niepokojące zgrzyty i otarcia. Może również do tego dojść mniej lub ewentualnie bardziej krzywe kręcenie się koła. To wszystko może oznaczać wyrobienie się niektórych detalów oraz by mieć pewność, że na dłuższej trasie nic się nie stanie, powinniśmy wymienić koło. Samo koło nie jest wybitnie drogie. By tego dokonać, pomocny będzie nam zestaw narzędzi rowerowych, a zwłaszcza płaskie klucze do odkręcenia tylnego koła. Musimy rozpocząć od odkręcenia śrub przytrzymujących tylne koło. Po dokonaniu tego, jeśli nie chcemy zdejmować łańcucha, wypada się chwilkę pobawić, żeby zdjąć go z tylnych zębatek i uwolnić całe koło.

Dodaj komentarz